17.XI
Witaj w moim świecie. Jest to miejsce poza czasem, gdzie liczy się tylko Twoja wyobraźnia i bystrość, by pośród słów tutaj spisanych znaleźć te, które nadadza układance prawdziwy sens. Badź uważny, a być może uda Ci się odczytać właściwie zawarta tu historie...
"There is nothing to fear except the persistent refusal to find out the truth, the persistent refusal to analyze the causes of happenings."
Zbliżaja się moje urodziny i znów właściwie nie mam pomysłu na to jak je spędzić i z kim. Niby Londyn to miasto wielu możliwości, jednak kiedy przychodzi do tych spraw nieco większej (przynajmniej dla mnie) wagi niż codzienność to tak naprawdę człowiek się w tym gubi. Brakuje mi lasów, swobodnego wyjścia na spacer i ludzi z którymi można naprawdę porozmawiać nie patrzac na zegarek. Każdy gdzieś gna, rzadko kiedy znajduje sie czas dla tych dalszych znajomych, można powiedzieć, że z każdym właściwie się mijam. Ktoś pracuje w inne dni, posiada inny rozkład godzin, a kiedy zostaje jakiś czas wolny każdy woli go spędzić w zaciszu domowym. To jest jedna z różnic między Polska, a Anglia. W Polsce nawet w sezonie pożarów można było jakoś się dogadać z leśniczym, a tutaj? Wszędzie panikarstwo, a co gorsza nikt jakoś nie wpada na pomysł by zaproponować alternatywne miejsce w którym można chociażby rozpalić grilla. Parki są własnościa królowej (nawiasem mówiac łabędzie też) więc o prostej rozrywce nie ma mowy. Pozostaje tylko nabijac komus innemu kase czy to w najblizszej restauracji serwujacej dania z grilla czy tez w innym miescie. Dziekuję, postoję.
Niech mnie ktoś w końcu wyśle do tej Finlandii, byle jak najszybciej ;>
Comments: (0)
Niech mnie ktoś w końcu wyśle do tej Finlandii, byle jak najszybciej ;>