Witaj w moim świecie. Jest to miejsce poza czasem, gdzie liczy się tylko Twoja wyobraźnia i bystrość, by pośród słów tutaj spisanych znaleźć te, które nadadza układance prawdziwy sens. Badź uważny, a być może uda Ci się odczytać właściwie zawarta tu historie... "There is nothing to fear except the persistent refusal to find out the truth, the persistent refusal to analyze the causes of happenings."

English rose
26.9.2007 4:50 pm - Subscribe



Minęło sporo czasu od momentu kiedy po raz pierwszy przyjechałam na Wyspy, nastał czas na znalezienie odpowiedzi na setki pytań które w tym czasie narosły.
Nie ma sensu porównywać nawet Anglii z Polska bo ten drugi kraj wyjdzie niepomiernie słabo w jakimkolwiek zestawieniu. Przegladajac tutejsze tygodniki wydawane specjalnie dla Polonii, większa uwagę poświęcam zwykle listom czytelnikow w ktorych mozna zauważyć pewna tendencję. Kiedy przychodzi do analizy całego społeczeństwa, które tutaj przybywa aż wierzyć mi się nie chce, że poniektóre jednostki emanuja aż takim jadem i nienawiścia w stosunku do reszty zacnych braci i sióstr. Ironia, ironia, w końcu każdy jest człowiekiem i niekoniecznie musi przychylać się do wizerunku tolerancyjnego ktosia skorego do poświęceń w imię wiecznego spokoju. Otóż Panie i Panowie (oczywiście nie wszyscy, wrzucanie do jednego worka jakoś mnie brzydziło od zawsze) maja nieodparta chec zagladania innym w portfele, wykształcenie jak i towarzystwo w którym się dana osoba obraca, moralizujac i czujac przy tym "oczywista" wyższość. Być może jest to jednym z powodów dlaczego polskie kółka wzajemnej adoracji omijam z daleka. Sparzyłam się na wielce polskim Zjednoczeniu Krętaczy i Nieuków, które w wymyślaniu powodów dlaczego akurat TERAZ zapłacić za wykonana pracę nie moga, bije na głowę ludzi, ktorzy za podobne wykroczenia spedzaja lata w wiezieniu. Na pieniadze cierpliwie czekałam. Dwa miesiace. Nikogo nie interesowały moje rachunki i podatek za które musiałam zapłacić bez kiwnięcia głowa natychmiastowo...Często mówi się, że Polak Polakowi wilkiem. Jest w tym coś z prawdy jednak nic nie usprawiedliwia ludzi, którzy temu wilkowi sami się pod nos podstawiaja.
Cóż można zatem powiedzieć o Anglikach? Znani sa z podziwu - dla samych siebie i swoich małych-wielkich dokonań. Szkoci maja juz we krwi nazywanie BBC - EBC, zastępujac "british" oczywistym "english". Przy zapytaniu o Indonezję, z rozbrajajacym uśmiechem pytaja czy to leży niedaleko Turcji i niestety nie odnosi się to tylko do kilku jednostek tu mieszkajacych. W kraju, gdzie coraz więcej ludzi w wieku lat 16 nie chce podejmować dalszej nauki, bardziej opłaca się siedzenie na garnuszku państwa, dostajac pieniadze praktycznie za siedzenie w domu, mało kto sili się na amibcję. Po co się męczyć te kilka lat na uniwerku skoro podobne pieniadze można mieć od zaraz?
Mimo wszystko podoba mi się tutaj, zamierzam zostać tak długo dopóki mi się nie znudzi i nie wyczerpia ambicje i pomysły na życie w tym kraju, wszak plany mam różne i różniaste i ich realizacji się nie obawiam. Lubię swoja pracę, a co najważniejsze żadna instytucja nie stara mi się uprzykrzyć życia, nakazujac meldowania się, podróżowania z biura do biura, nikt nie straszy mnie karami pieniężnymi itd. W końcu nie czuję się jakbym musiała się tłumaczyć i przepraszać za to, że żyję. Najbardziej zadowolona jestem z szerokich perspektyw, możliwości wyboru, braku nachalnego moralizowania na każdym kroku (jak to bywa w naszym kraju bardzo powszechne:> ), darmowej antykoncepcji, z "community spirit" i akcji pro-zdrowotnych. Można tutaj chcieć i mieć, przy odrobinie dobrej woli i pracowitości. Głównie to jest powodem wyjazdu z kraju w którym dużo jeszcze wody upłynie zanim zmieni się ta zaściankowość, skończy przytłaczajaca walka z wiatrakami przeszłości oraz zmieni się coś na co czekaja miliony.

Comments: (0)

Comments:

Image Verification: Verify Image

Posting as anonymous Anonymous guest, why not register, or login now.